- Rynek EV rośnie powoli; do listopada 2021 jeden na dziesięć rejestrowanych w Europie był elektryczny.
- Cele Green Deal: emisje z transportu ograniczyć o 90% do 2050.
- Kierowcy postrzegają zasięg EV jako kluczowy problem.
- W 2020 EV stanowiły 1% światowej floty; cel to 12%.
Przeszkody w rozwoju przemysłu pojazdów elektrycznych
Przyszłość sektora motoryzacyjnego, jak możemy zaobserwować od pewnego czasu, reprezentują pojazdy elektryczne. Rynek motoryzacyjny przechodzi wyraźną transformację z bardzo oczywistymi trendami.
Na przykład, w roku 2021, do końca listopada, sprzedano milion samochodów elektrycznych w zachodniej części Europy, w tym w Norwegii, Wielkiej Brytanii, Islandii i Szwajcarii. Aby mieć pełny obraz, warto zaznaczyć, że jeden na dziesięć zarejestrowanych pojazdów do listopada 2021 roku był elektryczny.
W porównaniu do roku 2020, obserwujemy podwojenie udziału rynku pod względem zakupu samochodów elektrycznych. Rok 2021 przyniósł również szereg pierwszych razy dla pojazdów elektrycznych.
Podobnie jak inne kraje w przestrzeni europejskiej, nasz kraj również musi osiągnąć etap, w którym pojazdy zanieczyszczające nie będą już wprowadzane na rynek. Wynika to z faktu, że delegaci Komisji Europejskiej kierują się harmonogramem, który należy przestrzegać, aby zmniejszyć emisje na poziomie międzynarodowym. Tak więc Green Deal ustalił, że emisje w sektorze transportu muszą być ograniczone o 90 % do roku 2050.
Przeszkody napotkane w rozwoju rynku pojazdów elektrycznych
W dzisiejszym artykule omówimy przeszkody, które pojawiają się w dziedzinie technologii pojazdów elektrycznych, biorąc pod uwagę, że ich udział w rynku nadal rośnie z pewną powolnością.
Według descopera.ro, badanie przeprowadzono w Genewie, opracowane konkretnie przez Uniwersytet Genewski – U.N.I.G.E., oparte na czynnikach poznawczych, które tworzą przeszkody w zamiarze zakupu pojazdów elektrycznych.
Według tego badania, kierowcy pojazdów minimalizują zasięg samochodów elektrycznych, zasięg szczególnie ważny w codziennych warunkach użytkowania pojazdu.
Wnioski z badania zostały upublicznione przez publikację w Nature Energy, rozszerzając tym samym perspektywę na rosnące wykorzystanie elektrycznego konceptu w trybach transportu ludzi.
Większa ilość emisji gazów cieplarnianych do atmosfery jest tylko jednym przykładem z negatywną rolą w zjawisku globalnego ocieplenia. Odnosimy się tutaj do dwutlenku węgla w atmosferze, transport odgrywa w tym względzie negatywną rolę.
Informujemy naszych czytelników, że pojazdy napędzane paliwami kopalnymi są odpowiedzialne za 18 % emisji dwutlenku węgla na świecie, dlatego poszukiwane są rozwiązania dla rozwoju elektryfikacji środków transportu.
Jednak, jak przedstawiliśmy w pierwszej części tego artykułu, liczba sprzedawanych pojazdów elektrycznych rośnie na terenie kilku krajów. Od zatrzymania zjawiska zanieczyszczającego, do osiągnięcia tego celu, pozostaje sporo drogi do przebycia, sprzedaż tych pojazdów musi być znacząco większa.
W roku 2020 pojazdy elektryczne stanowiły 1 % światowej floty pojazdów, wliczając pojazdy hybrydowe. Aby osiągnąć cele ochrony środowiska, należy osiągnąć cel 12 % całej światowej floty.
Tak więc badanie wykazało, że ludzkie uprzedzenia stanowią jedną z największych przeszkód w rozwoju rynku pojazdów elektrycznych, obecnie gdy wiele problemów natury technicznej i finansowej zostało przezwyciężonych.
Jeśli chodzi o problemy natury technicznej i finansowej, odnosimy się do znacznie bardziej dostępnych obecnie kosztów pojazdów elektrycznych, oferowanych zachęt finansowych, które nie są do pominięcia, oraz zwiększonej liczby stacji ładowania elektrycznego.
Według oświadczeń Mario Herberz, jednego z autorów badania, do którego się odwołaliśmy, “Dotychczas, inicjatywy związane z transformacją energetyczną koncentrowały się głównie na technologicznych i finansowych barierach w ich realizacji. Czynnikom psychologicznym poświęcono bardzo mało uwagi. Jednak wiele badań pokazuje, że jednostki nie adoptują automatycznie zachowań najbardziej korzystnych dla siebie lub dla społeczeństwa, często z powodu braku dostępu do pełnych informacji”.
Badacze ci przeprowadzili wywiady z 2000 kierowców w różnym wieku z Niemiec i Stanów Zjednoczonych, a wyniki zostały zaprezentowane poniżej:
“Zauważyliśmy, że uczestnicy systematycznie niedoceniali kompatybilność pojemności dostępnych obecnie baterii z ich rzeczywistymi potrzebami”, według TechXplore;
“Aby uspokoić ludzi, rozwiązaniem nie jest tylko zagęszczenie sieci stacji ładowania lub zwiększenie rozmiaru baterii, które wymagają bardziej rzadkich zasobów, takich jak lit i kobalt. Rozwiązaniem jest również dostarczenie informacji dostosowanych do konkretnych potrzeb kierowców; te zmniejszą obawy i zwiększą prawdopodobieństwo przejścia na pojazd elektryczny”, wyjaśnia Mario Herberz.
Zasięg osiągany przez pojazd napędzany elektrycznie
Badacze doszli do wniosku, że ponad 90 % podróży pojazdami można wykonać samochodami o zasięgu 200 km, zasięgu małym jeśli weźmiemy pod uwagę baterie dostępne na rynku nowoczesnym.
Według Mario Herberz, “Trend ukierunkowany jest na zwiększenie wydajności, ale zauważyliśmy, że większy zasięg, powyżej 300 kilometrów na przykład, nie zwiększa zgodności z codziennymi potrzebami. Miałby to tylko minimalny wpływ na liczbę dodatkowych podróży, które można zrealizować jednym ładowaniem. Zwiększenie rozmiaru baterii nie jest kluczowym elementem w przejściu energetycznym”.
Źródło zdjęcia: nbcnews.com