- 60% ceny paliwa stanowią podatki i akcyza.
- Bez podatków litr paliwa kosztowałby około 2 lejów.
- Państwo utrzymuje cenę paliwa, nawet gdy cena ropy spada.
- Różnica cen na stacjach wynosi około 0,5 lei.
To jest proste i dobrze znane wszystkim, państwo żyje z podatków, ceł i akcyz. Papierosy, alkohol i paliwo to produkty z najwyższym procentem dodanych akcyz i, szczerze mówiąc, są to również najbardziej konsumowane.
Jeśli nie tankujesz często, powiedzmy raz w miesiącu, możesz być zaskoczony różnicą na stacji benzynowej wynoszącą 0,5 lei w ciągu kilku tygodni. Nie możesz się powstrzymać przed zadawaniem sobie pytania, skąd pochodzi ten wzrost, skoro cena baryłki ropy naftowej jest zazwyczaj stała. W zeszłym roku mieliśmy unikalną na świecie sytuację, gdy baryłka ropy naftowej kosztowała -30 dolarów. Normalnie, cena benzyny powinna była spaść, prawda? Nie spadła? Dlaczego?
Ponieważ cena paliwa jest utrzymywana i kontrolowana przez państwo za pomocą podatków i akcyz. Nawet kilka miesięcy temu mogłeś kupić baryłkę ropy naftowej i jeszcze otrzymać zwrot pieniędzy, benzyna utrzymała swoją cenę, nie była darmowa dla kierowców jadących do pracy.
Baryłka ropy naftowej zawiera 158 litrów. Przy cenie 60$ za baryłkę (co jest dość wysoko), litr ropy kosztuje około 1 leja. Ale z litra ropy można wyprodukować nie tylko paliwo.
Myślę, że wielu kierowców przeklina duże stacje benzynowe, gdy tankują za 400 lei, ale pieniądze te nie trafiają do ich kieszeni. Ile kosztowałaby benzyna/diesel, gdyby państwo nie nakładało podatków i akcyz?
60% mniej. Czyli około 2 lejów. Jakby to było zatankować Logana za mniej niż 100 lei? Prawdopodobnie podróż w góry byłaby jeszcze bardziej zatłoczona niż jest teraz.
60% ceny paliwa stanowią podatki i opłaty, a pozostałe 40% trafia do dużych stacji benzynowych, które muszą z kolei płacić za zakup surowej ropy.