- Paradoks Braessa: dodanie drogi może pogorszyć ruch drogowy.
- Indywidualne decyzje kierowców wpływają na ogólny czas podróży.
- Unikanie zatłoczenia zależy od prostych wyborów każdego kierowcy.
- Wideo ilustruje paradoks porównaniem sprężyn równoległych i w serii.
Kreator treści na YouTube opublikował wideo, w którym twierdzi, że kierowcy mogą sami rozwiązać problem zatłoczonego ruchu drogowego. U podstaw teorii leży stary paradoks – paradoks Braessa – odkryty przez niemieckiego matematyka Dietricha Braessa w 1968 roku.
Główną ideą jest to, że unikanie zatłoczenia ruchu to prosty wybór, dostępny dla każdego kierowcy.
Jak to wyjaśnia youtuber Steve Mould?
Steve Mould pokazuje, że ciężar podtrzymywany przez dwie sprężyny równoległe ślizga się wolniej w porównaniu do sytuacji, gdy jest utrzymywany przez te same sprężyny ułożone w serii. Na tej podstawie odnosi to zjawisko do paradoksu ruchu drogowego, znanego jako Paradoks Braessa.
Paradoks Braessa stwierdza, że dodanie jednej lub więcej dróg do sieci drogowej może faktycznie spowolnić ogólny przepływ ruchu, a dzieje się tak dlatego, że kierowcy nie wybierają tras w sposób zorganizowany. Każdy kierowca zawsze wybierze trasę, która wydaje się najbardziej korzystna. Nawet jeśli rozbudowa sieci drogowej prowadzi do redystrybucji ruchu, czas podróży na poziomie indywidualnym wzrasta.
Ogólna demonstracja pokazuje, że jeśli do sieci drogowej dodana zostanie nowa droga w celu upłynnienia ruchu, gdy kierowcy wybierają trasy losowo, według swoich preferencji, czas spędzony w korkach może się zwiększyć.
Odległość, którą można pokonać dwoma podobnymi drogami, teoretycznie dzieli ruch na dwie równe części i pomaga zredukować czas spędzony na drodze. Problem pojawia się jednak, gdy do tej sieci dodana zostaje trzecia droga, krótsza od dwóch pierwszych, w celu dalszego upłynnienia ruchu. W takim przypadku większość kierowców decyduje się na krótką trasę, tworząc zatory i faktycznie wydłużając czas spędzony w korkach, co dzieje się właśnie z powodu prostego wyboru.
Wniosek jest taki, że w niektórych przypadkach unikanie zatłoczenia może także zależeć od wyborów, jakie dokonuje każdy kierowca.