- Koszty energii elektrycznej rosną, mogą podwoić się według taryf.
- Cena benzyny (~8 lei/l) pogłębia przewagę paliw benzynowych.
- Infrastruktura ładowania w Rumunii jest niewystarczająca.
- i-PACE droższy o ~500 lei; e-Niro droższy o 450 lei.
Aktualny kontekst gospodarczy i polityczny stawia istotne wyzwania przed adopcją pojazdów elektrycznych.
Od października koszty eksploatacyjne samochodów elektrycznych mogą przewyższyć koszty eksploatacyjne pojazdów z napędem benzynowym, co stanowi paradoksalny punkt odniesienia dla migracji ku mobilności elektrycznej.
Wpływ podwyżek cen energii elektrycznej
Jednostkowy koszt energii elektrycznej zbliża się do podwojenia zgodnie z nowymi taryfami, co bezpośrednio wpływa na wydatki związane z ładowaniem pojazdów elektrycznych. Wzrost ten następuje w momencie, gdy cena benzyny spada i utrzymuje się na około 8 lei za litr. W ten sposób różnica kosztów między obiema opcjami zasilania staje się coraz wyraźniejsza na korzyść wariantu benzynowego.
Niepewność rynku energii i potencjalny kryzys dostaw energii utrudniają prognozowanie kosztów na dłuższą metę. Dla obecnych właścicieli i potencjalnych nabywców samochodów elektrycznych jest to poważne wyzwanie w planowaniu wydatków na transport.
Infrastruktura ładowania w Rumunii
Oprócz rosnących kosztów, właściciele pojazdów elektrycznych w Rumunii napotykają na niewystarczająco rozwiniętą infrastrukturę ładowania. Niewielka liczba publicznych stacji ładowania znacząco ogranicza praktyczność codziennego użytkowania samochodów elektrycznych, zwłaszcza podczas dłuższych podróży.
Rzeczywiste porównanie modeli elektrycznych i benzynowych
Różnice kosztów między pojazdami elektrycznymi i spalinowymi stają się widoczne, gdy analizujemy konkretne modele z tej samej kategorii.
Segment premium: Jaguar i-PACE kontra F-PACE
Według obliczeń serwisu technicznego RAC, właściciel Jaguara i-PACE, elektrycznego SUV-a, wyda około 500 lei więcej na przebycie tej samej odległości co kierowca pokonujący benzynowy odpowiednik, Jaguar F-PACE.
Dane techniczne porównawcze:
- F-PACE (benzyna): autonomia około 650 km na pełnym baku, kosztującym około 300 lei
- i-PACE (elektryczny): autonomia zaledwie 460 km, wymagająca więcej ładowań na ten sam dystans, z dodatkowymi kosztami w wysokości 500 lei po październikowych podwyżkach taryf
Segment masowy: Kia e-Niro vs Sportage
Sytuacja utrzymuje się również w segmencie modeli tańszych. Właściciel Kia e-Niro musiałby wydać o 450 lei więcej niż kierowca Kia Sportage na pokonanie tej samej odległości. Ta znacząca różnica sprawia, że ekonomiczny argument za pojazdami elektrycznymi staje się coraz słabszy.
Wzrost kosztów ładowania
Pełne naładowanie typowego SUV-a elektrycznego dla rodziny będzie kosztować o 84% więcej od października w porównaniu z obowiązującym limitem cen. Ta drastyczna podwyżka będzie miała znaczący wpływ na miesięczny budżet właścicieli EV.
Stacje ładowania publicznego nie mają wyjścia i muszą podnieść ceny, aby odzwierciedlić rosnące koszty hurtowe. To dotknie kierowców polegających na publicznej infrastrukturze ładowania, zwłaszcza tych mieszkających w mieszkaniach bez możliwości zainstalowania własnych stacji ładowania.
Wyzwania na rynku pojazdów elektrycznych
Rosnące zapotrzebowanie na samochody elektryczne połączyło się z kryzysem w zaopatrzeniu w kluczową technologię i doprowadziło do wzrostu cen zakupu. Globalny deficyt półprzewodników nadal wpływa na produkcję, ograniczając dostępność i utrzymując wysokie ceny.
Dodatkowo alarmujący wzrost cen energii elektrycznej jeszcze bardziej skomplikuje równanie. Dane Stowarzyszenia Producentów i Handlowców Samochodów pokazują 50% wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w pierwszych siedmiu miesiącach roku w porównaniu z tym samym okresem w 2021 roku, ale ta tendencja może ulec zmianie w kontekście nowych realiów ekonomicznych.
Przyszłość elektromobilności
Decyzja o pełnej migracji do pojazdów elektrycznych wciąż budzi wątpliwości. Unia Europejska dąży do zakazu użytkowania samochodów spalinowych jak najszybciej, mając nadzieję na ograniczenie zanieczyszczeń, ale powodzenie tej strategii zależy od akceptacji społecznej.
Przejście na elektromobilność wymaga nie tylko odpowiedniej infrastruktury i dostępnej technologii, ale także stabilności gospodarczej i przewidywalności kosztów eksploatacji. Aby pojazdy elektryczne stały się realną opcją dla szerokiego grona konsumentów, konieczna jest równowaga między politykami środowiskowymi, rozwojem infrastruktury a stabilnością cen energii. Bez tych warunków masowe przyjęcie pojazdów elektrycznych pozostanie znacznym wyzwaniem.