- Używanie świateł podczas wyprzedzania może być karane.
- Od początku roku za nadużywanie świateł grozi kara do 2900 lei.
- Kary obejmują klasę I, 2-3 punkty karne i 290-435 lei.
W ruchu drogowym, oprócz wielu przepisów prawnych, które każdy kierowca musi przestrzegać, istnieją także te niepisane zasady, których nie jesteśmy zobowiązani przestrzegać, ale powinniśmy. Jeśli w poprzednich artykułach mówiliśmy o wszystkich momentach, kiedy kierowca może używać świateł, dziś omówimy słuszność tego zachowania.
Z pewnością nikt nie będzie miał problemu z otrzymywaniem sygnałów świetlnych informujących, że ma prawo wjechać na skrzyżowanie lub jako podziękowanie za umożliwienie komuś wjazdu na jezdnię. Z drugiej strony sytuacja wygląda zupełnie inaczej, kiedy mówimy o kierowcach podjeżdżających zbyt blisko od tyłu i migających światłami na pół kilometra przed nami, abyśmy ustąpili im drogi, mimo że prowadzimy zgodnie z przepisami.
Zgodnie z regulacjami kodeksu drogowego, każdy, kto używa świateł drogowych w ruchu, może być ukarany za naruszenie zasad „niewłaściwego używania świateł względem pojazdu poprzedzającego w tym samym kierunku jazdy”. Ten czyn jest karany grzywną przewidzianą w klasie I sankcji, od 2-3 punktów karnych, co wynosi od 290 do 435 lei i 2 punkty karne.
Prawdopodobnie, więcej niż raz spotkałeś się z agresywnymi kierowcami, czy to na drogach krajowych, czy na autostradzie, którzy prowadzą z dużą prędkością i żądają, byś natychmiast zwolnił im drogę, aby mogli cię wyprzedzić. Z pewnością jest wielu kierowców, którzy niepotrzebnie zajmują pas nr 2 i tamują ruch, ale większość z nich otrzymuje sygnały świetlne, zanim zdążą zakończyć manewr wyprzedzania i wrócić na pas nr 1.
Podczas gdy osoby, które codziennie używają sygnałów świetlnych, aby “zrobić sobie miejsce”, uważają to zachowanie za normalne i nie widzą w tym problemu, opinia tych, którzy znajdują się po drugiej stronie, jest zupełnie inna. Wielu kierowców wpada w złość, kiedy czują się pod presją i są bardziej skłonni do popełniania błędów, podczas gdy początkujący kierowcy mają dużą szansę na przestraszenie się i zablokowanie, ryzykując popełnienie poważnych błędów.
W celu powstrzymania tego agresywnego stylu jazdy i zmniejszenia liczby wypadków w ruchu drogowym, ustawodawcy na początku tego roku wprowadzili znaczące zmiany w kodeksie drogowym. Tym samym kierowcy, którzy przyjmują defensywny styl jazdy i nadużywają świateł, ryzykują grzywnę sięgającą 2900 lei.
źródło: drivinvibin.com