Naciśnij ESC lub kliknij poza, aby zamknąć

Podsumowanie
  • Istniały sportowe diesle (Octavia RS Diesel, Golf GTD), lecz moc nie imponuje.
  • To głównie marketingowy zabieg, moc silników nie dorównuje sportowym benzyniakom.
  • Zakres obrotów diesla jest ograniczony, redline około 5500 obr/min.
  • Diesel oferuje niższe zużycie paliwa i bywa ceniony przez długodystansowych kierowców.

W dzisiejszym artykule porozmawiamy na temat, który nie jest często omawiany. Dlaczego nie produkuje się samochodów sportowych z silnikiem diesla? Tak, wielu z Was zapewne zastanawiało się, dlaczego nie ma samochodów sportowych z silnikami diesla.

Nie mówimy tutaj o samochodach z silnikami diesla i sportowymi pakietami zewnętrznymi. Poruszymy różne aspekty techniczne tego tematu. Ale najpierw musimy spojrzeć w przeszłość, na przykład Skoda również miała na rynku sportowy model z Octavią 2.

Nazywała się VRS i była wyposażona w silnik o pojemności 2 litrów, generujący 170 KM i 360 nm. Był to model samochodu “sportowego”, ale z silnikiem diesla, który beneficjował z dużo bardziej sportowego wyglądu w porównaniu do standardowych modeli, a także moc była nieco większa niż wersja standardowa.

Naturalnie, istniała również Octavia 2 RS posiadająca silnik 2-litrowy benzynowy z turbo, generując 200 KM, ale idea jest taka, że dostępna była także bardziej sportowa wersja dieslowa.

Na przykład, nawet VW wprowadził na rynek modele samochodów sportowych z silnikami diesla zaczynając od VW Golf 5 z wersjami GT lub GTD, które były opcją dla tych, którzy chcieli sportowego samochodu, ale z silnikiem diesla (dla tych, którzy pokonują wiele kilometrów).

Golf 5 GTD również miał silnik diesla 2-litrowy generujący 170 KM i 350 nm. Niedawno nawet BMW wprowadziło sportowe warianty diesla, na przykład M550D (seria 5, x5), zawsze oparte na silniku 3-litrowym, ale z 3 lub 4 turbinami generującymi od 313 KM do 381 KM i do 700 nm, więc można powiedzieć, że miały pewną moc ponad standardową wersję.

Tak, samochody sportowe z silnikami diesla były produkowane, ale nie były naprawdę wyjątkowe, były to te same silniki lekko zmodyfikowane, by generować wyższą moc w porównaniu do innych standardowych modeli. Według nas, była to jedynie strategia marketingowa, to znaczy, wygląd jest inny i to się opłaca, ale moc silnika nie jest w żadnym przypadku imponująca. Żaden z powyższych modeli nie może zostać porównany do tego samego modelu, ale z działu sportowego (RS, M, GTI, R, AMG itp.).

Te były opcjami dla tych, którzy chcieli diesla (by pokonać wiele kilometrów), ale jednocześnie chcieli pewnego inklinacji w stronę sportowości, więc inżynierowie dużych firm motoryzacyjnych również pokryli tę potrzebę. Trzeba powiedzieć, że te modele były i są cenione przez wielu kierowców, ponieważ mają także przyzwoite zużycie paliwa w porównaniu do silników modeli sportowych.

Jednym z powodów, dla których nie montuje się silników diesla w samochodach sportowych, jest również zakres obrotów, np. w silniku diesla czerwone pole znajduje się przy 5500 obr/min (gdzie pojawia się limiter), podczas gdy w silniku benzynowym czerwone pole znajduje się w centrum wartości 6500 obr/min, a w niektórych samochodach nawet przy 7500 obr/min.

Więc zakres obrotów jest dużo szerszy, a poza tym, diesel po 4500 obr/min nie rozwija już mocy, więc po prostu się kręci, ale nie rozwija mocy. Diesel nie jest już efektywny przy wysokich obrotach, ponieważ ma znacznie wyższą kompresję i rozwija moc przy niskich obrotach, jest bardziej przeznaczony do pojazdów handlowych lub samochodów do pokonywania długich dystansów, z prędkością stałą, a nie do gwałtownych przyspieszeń i bardzo sportowej jazdy.

Jednak inżynierowie znacznie ulepszyli ten silnik, że uczynili go wystarczająco podobnym do benzynowego i tak sportowego, jak to możliwe.

Na przykład w 2017 r. duża firma produkująca samochody, VW i cały koncern VAG ogłosił, że nie będzie już produkować samochodów diesla i skupi się bardziej na produkcji samochodów elektrycznych, hybrydowych i benzynowych. Jednak ku ogólnemu zaskoczeniu, w 2018 r. Audi wprowadzi na rynek nowy Audi SQ7 diesel, tak, diesel, sportowy TDI.

Ten SQ7 był wyposażony w silnik diesla, V8, o pojemności 4 litrów z 2 turbinami, generując 435 KM i 900 nm, pomiędzy 1250 a 3250 obr/min. Ponadto, ten SUV skrywa coś pod maską, to znaczy elektryczny kompresor, bardzo dobrze dostrojony, aby zredukować prawie do zera zjawisko turbo-lag.

Dodatkowo, ten silnik działa równolegle z automatyczną skrzynią biegów o 8 przełożeniach i napędem na wszystkie koła. W tej konfiguracji, SQ7 osiąga od 0-100 km/h w 4,8 sekundy, a prędkość maksymalna jest ograniczona do 250 km/h. Więc tak, możemy powiedzieć, że istnieje również rodzaj sportowych samochodów diesla, jak ten SQ7, który rywalizuje z jego benzynowymi konkurentami.

Innym przykładem byłby najnowszy model serii 5 BMW, M550d xDrive, wyposażony w silnik 3-litrowy, z 4 turbosprężarkami, tak, dobrze słyszeliście, 4 turbosprężarki i technologię, która dotychczas była stosowana tylko w supercarach. Ten model rozwija 400 KM przy 4400 obr/min i maksymalny moment obrotowy 760 nm dostępny od 2000 obr/min.

Jednak producent deklaruje, że samochód ma zaskakujące średnie zużycie paliwa w „mieszanym cyklu” 5,5-6,6 l/km. Ten model osiąga od 0-100 km/h w zaledwie 4,4 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 250 km/h (ograniczoną elektronicznie, nie dlatego, że nie mógłby więcej). Więc tak, istnieją również wydajne diesle, ale nie sądzę, że można je porównać do benzynowego, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ostatnio zrobili wiele postępów, na przykład BMW M5 F90 competition osiąga od 0-100 km/h w 3,1 sekundy.

Silniki diesla nie rozwijają takiej mocy i nie mają również tak szerokiego zakresu obrotów jak benzynowe, ale rozwijają znacznie większy moment obrotowy, co pomaga im zwłaszcza w przypadku ciężkich samochodów, jak w przypadku SQ7.

Źródło: motor1.com, teslarati.com, autoguru.at