- Klimatyzacja podnosi zużycie paliwa o 5–10%, zależnie od temperatury.
- W nowoczesnych autach recyrkulacja ogranicza wzrost do około 3%.
- Starsze auta mogą mieć wzrost do 10% przy wysokich temperaturach.
Rozważając obecne ceny paliw, które wciąż rosną, większość kierowców stara się oszczędzać na paliwie, kiedy tylko to możliwe. Oprócz klasycznych metod, takich jak ograniczanie podróży samochodem czy ekonomiczna jazda, istnieje inna opcja oszczędzania paliwa.
Klimatyzacja jest dużym konsumentem paliwa. Średnio, gdy podróżujemy z włączoną klimatyzacją, zużycie wzrasta o 5 do 10% w zależności od temperatury zewnętrznej i poziomu chłodzenia powietrza.
Z drugiej strony, system klimatyzacji ma bardzo użyteczną funkcję i dość trudno jest prowadzić samochód latem, w bardzo gorące dni, bez korzystania z klimatyzacji. Opuszczając szybę w samochodzie, możemy nieco regulować temperaturę w kabinie, ale nie możemy jej utrzymać na tak niskim poziomie jak w przypadku użycia klimatyzacji.
Dodatkowo, w zależności od modelu samochodu, gdy szyby są opuszczone, opór powietrza się zwiększa, co prowadzi do wzrostu zużycia paliwa.
Mówiąc o tym, w przypadku niektórych samochodów, wyłączenie systemu klimatyzacji pozwoli na zaoszczędzenie paliwa, podczas gdy w innych nie. Ważne jest, aby dokładnie określić, jak wzrasta zużycie w naszym pojeździe przy włączonym systemie klimatyzacji. W przypadku nowoczesnych samochodów system jest bardzo dobrze zaprojektowany i gdy korzystamy z funkcji recyrkulacji, zużycie nie wzrośnie o więcej niż 3%.
Z kolei w starszych samochodach, które mają prymitywne systemy, jeśli temperatura zewnętrzna jest bardzo wysoka, możemy również napotkać wzrosty do 10%. Dlatego najprostszym sposobem jest porównanie zużycia z włączoną klimatyzacją i zużycia z opuszczonymi szybami. Powinno to również być skorelowane z poziomem komfortu odczuwalnym przez pasażerów podczas podróży i dopiero wtedy możemy zdecydować, czy zastosować tę metodę w celu oszczędzania paliwa.
Źródło: autodeal.com.ph