Naciśnij ESC lub kliknij poza, aby zamknąć

Podsumowanie
  • Gołoledź to jedno z największych zimowych zagrożeń na drogach
  • Przyczepność zimą spada, nawet z oponami zimowymi; różni się nawierzchnią i cieniem
  • Mosty mogą być szczególnie zlodowaciałe; przewiduj ryzyko i zwolnij
  • Spowalniaj na mostach, testuj przyczepność, delikatnie hamuj, sprawdzaj drgania pedału

Żaden kierowca nie lubi prowadzić w warunkach oblodzenia, śniegu czy silnych opadów deszczu, które stanowią prawdziwe zagrożenie na drodze, niezależnie od poziomu doświadczenia kierowcy.

Według autovit.ro, oblodzenie jest jednym z najniebezpieczniejszych zjawisk zagrażających ruchowi drogowemu zimą. Oblodzenie to cienka warstwa lodu, która tworzy się bezpośrednio na asfalcie; ma ten sam kolor co asfalt i jest niezwykle trudna do zidentyfikowania.

Lód jest wrogiem numer jeden kierowców w sezonie zimowym, zmuszając ich do zakładania opon zimowych. W takich warunkach były kierowca rajdowy i ekspert w zakresie defensywnej jazdy, Titi Aur, udzielił kilku wskazówek kierowcom, które należy wprowadzić w życie, gdy pogoda nie sprzyja korzystnym warunkom drogowym.

Jeśli chodzi o przyczepność na jezdni, według ziare.com, które cytuje Titi Aura, “Głównie, gdy mówimy o prowadzeniu pojazdu, musimy wiedzieć, że zimą, nawet jeśli na zewnątrz nie pada deszcz, przyczepność jest mniejsza, ponieważ asfalt jest zimny. Nawet jeśli mamy opony zimowe, przyczepność jest jednak gorsza w porównaniu do lata. Oczywiście jest lepsza w porównaniu do tego, co mielibyśmy z oponami letnimi zimą.

Gdy mówimy o mokrej jezdni, z śniegiem, lodem lub oblodzeniem, przyczepność jest jeszcze mniejsza. Jednak bardziej niebezpieczne jest to, że przyczepność się zmienia. Na przykład, jedziemy po mokrej jezdni do pewnego punktu, a potem wjeżdżamy na lód lub oblodzenie, ponieważ z różnych powodów temperatura asfaltu spadła.

Dzieje się to albo dlatego, że opuściliśmy teren zabudowany, gdzie temperatura jest wyższa niż poza nim, albo dlatego, że przeszliśmy z obszaru, gdzie świeciło słońce i asfalt jest cieplejszy, w obszar zacieniony, gdzie asfalt jest zimniejszy, lub wjeżdżamy na most, gdzie może być lód.

Istnieje wiele powodów, które moglibyśmy wymienić. Tak więc przyczepność się zmienia, z dobrej na złą, i może to nas narazić na niebezpieczeństwo.

Wiedząc, gdzie zmienia się stan nawierzchni, możemy przewidzieć, gdzie może wystąpić mniejsza przyczepność.“

Ponadto, Digi24 przedstawiło punkt widzenia Titi Aura na temat ryzyka tworzenia się lodu na mostach, w świetle ostatniego wypadku na moście Darste, który spowodował uszkodzenia 17 pojazdów, z powodu braku widoczności na lodowej części jezdni.

“Kiedy wjeżdżam na most, wiem, że może być lód. Oznacza to, że zmniejszam prędkość, jestem bardziej uważny, być może trochę testuję przyczepność. Kładę nogę na hamulcu, kiedy nie mam nikogo blisko, i sprawdzam przyczepność, ponieważ pedał hamulca przekazuje mi, czy mam przyczepność. Jeśli pedał hamulca trochę drży, gdy wciskam hamulec, oznacza to, że jedno lub więcej kół było na granicy blokady. Oznacza to, że jako wyszkolony kierowca wiem, że mam małą przyczepność, bardzo zwalniam, zwiększam odległość z pojazdem przede mną. To oznacza, że myślę o tym, co robię.”

Jak się spodziewano, były mistrz rajdowy wielokrotnie zachęca kierowców do ostrożności w ruchu drogowym, uważając, że samochód jest prawdziwą “bronią”, która, tracąc kontrolę, może spowodować jedne z największych szkód.

Specjalista podkreślił również zjawisko powszechnego braku świadomości w ruchu drogowym, które wynika z tej samej niechęci do przyjęcia profilaktycznej jazdy, które powinno być traktowane o wiele poważniej przez władze. “Wielu kierowcom brakuje zdolności do uświadomienia sobie ryzyka i przede wszystkim do jego rozpoznania w ruchu drogowym. Ogólnie rzecz biorąc, to powierzchowne podejście wynika z niebezpiecznego przekonania, że ’to nie może się stać mnie… mam doświadczenie, prowadzę od lat i nie miałem problemów…

(…)

Cały nasz system jest wadliwy. W przedszkolu nie uczymy się nic o ruchu drogowym, w szkole jazdy nie uczymy się tego, co powinniśmy wiedzieć z punktu widzenia technicznego. W programie szkoły jazdy nadal znajdziesz pytania o gaźnik, a nic o tym, co ma samochód z 2021 roku, ABS, kontrolę trakcji.

Po szkole jazdy nie ma już żadnego programu szkoleniowego. Potem widzimy wszelkiego rodzaju katastrofy na drodze.

Jedynym rozwiązaniem jest, aby władze otworzyły oczy i spojrzały w tym kierunku.“